Tłumaczenia dla e-commerce – dlaczego warto w nie zainwestować?

Wielu sprzedawców produktów i usług zadaje sobie pytanie – czy muszę inwestować w tłumaczenie sklepu internetowego? Czy zwykły translator online nie poradzi sobie wystarczająco dobrze z łatwymi zadaniami, jak tłumaczenie opisów produktów, tłumaczenie karty produktowej lub tłumaczenia wiadomości transakcyjnych? Odpowiedź jest prosta – sprzedawcy absolutnie nie muszą inwestować w tłumaczenia e-commerce, jeśli… nie zależy im na przychodach.

Tłumaczenia contentu w sklepach internetowych

W obecnej sytuacji, zwłaszcza podczas pandemii, rynek sprzedaży internetowej przeżywa nieustający rozkwit – w 2020 roku zanotował ponad 70-procentowy wzrost. Przez Internet można zamówić już właściwie każdy produkt i usługę, od dozownika do mydła w kształcie ludzkiego nosa, po kurs szydełkowania stopami. E-handel rośnie, a ludzie są mobilni. Dostarczanie produktów i usług do niemal każdego miasta na świecie stało się proste niczym robienie kanapki, toteż targetowanie swoich produktów wyłącznie pod klientów z Polski zdaje się być chybionym pomysłem. To proste: jeśli sprzedawca nie dostosuje swojej strony sklepu i opisów produktów do globalnych klientów docelowych, potencjalny kawałek tortu jego przychodów przypadnie bardziej rozgarniętemu właścicielowi sklepu internetowego. Wprawdzie wielojęzyczny sklep internetowy nie jest jeszcze gwarantem globalnego sukcesu, ale na pewno jest nieodzownym elementem osiągnięcia go.

Tłumaczenie reklam

„Dłuższe życie każdej pralki to Calgon” – czy udałoby Ci się przeczytać to zdanie bez melodii z reklamy? To chyba niemożliwe. Dobra reklama to skuteczne hasło, zwane inaczej „claimem”, które zapada w pamięć na lata i celnie kojarzy się z marką. O takich reklamach marzy każdy sprzedawca. Jednak żeby dotrzeć ze swoją reklamą na rynek międzynarodowy, trzeba stworzyć jej wersję zrozumiałą w innych językach. Tłumaczenie materiałów reklamowych potrafi być niezwykle trudnym wyzwaniem, bo często składają się na nie gry słów i odniesienia do kultury niezrozumiałe dla obcokrajowca. Tym samym to nie wierność językowa powinna być kluczowym zadaniem dla tłumacza, lecz odwzorowanie efektu, jaki wywołuje hasło reklamowe – a tłumacze online, lub po prostu tłumacze bez doświadczenia marketingowego, rzadko są w stanie wyjść poza ramy dosłownego tłumaczenia. Może to w istocie prowadzić do zdobycia dla firmy rozgłosu, lecz niekoniecznie pozytywnego – historia marketingu zna wiele wpadek tłumaczeniowych w tłumaczeniach reklam.

Podsumowując – inwestowanie w tłumaczenia reklam i sklepów to czysty zysk. Każdy zagraniczny klient to ogromny sukces marki i możliwość rozwoju. Błędne tłumaczenia, niedokładne opisy produktów, niezrozumiałe reklamy lub brak polityki prywatności w innych językach powodują utratę zaufania klienta do marki – a zamknięcie strony z naszym sklepem to tylko jedno kliknięcie. Warto go uniknąć, traktując klienta z szacunkiem i inwestując w tłumaczenia opisów produktów, które chcemy mu sprzedać.

Tłumaczenia dla e-commerce – dlaczego warto w nie zainwestować?
Rate this post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *